Mokra karma dla kota. Dlaczego kot powinien ją jeść?

mokra karma dla kota

Karmienie kota to temat rzeka. Na rynku dostępna jest mokra karma, sucha, a także można pokusić się o samodzielnie przygotowywanie posiłków, zgodnie z zasadami BARF. Ten ostatni wybór wydaje się najtrudniejszy, dlatego większość właścicieli decyduje się na karmę od producentów. Dlaczego zatem należy wybrać w sklepie karmę mokrą, a nie suchą?

Rodzaje karmy dla kota

Na początek warto zwrócić uwagę, że każdy kot może być karmiony w zupełnie inny sposób, zależny od jego właściciela, a także trybu jego życia. W pierwszej kolejności koty niewychodzące mają bardziej ograniczone możliwości spożywania przypadkowych pokarmów, niż koty wychodzące. Jednocześnie, to w ich przypadku dieta może być też najbardziej “nienaturalna”, kiedy właściciele nie są świadomi tego, co ich podopieczni potrzebują najbardziej.

Najpopularniejsze rodzaje posiłków dla kota to:

  1. Mokra karma
  2. Sucha karma
  3. Przeplatane sucha i mokra karma
  4. Posiłki “domowe”, oparte o ludzkie jedzenie
  5. Dieta BARF

Dlaczego ludzkie jedzenie nie jest dla kota?

O suchej i mokrej karmie będziemy pisać więcej za chwilę. W tym momencie chcielibyśmy jedynie zatrzymać się na moment przy “domowych” posiłkach.

Powiedzmy sobie szczerze, kot to nie człowiek. Częstowanie go resztkami z talerza, albo przygotowywanie mu posiłków z tego, co akurat ma się w domu, to jeden z najgorszych pomysłów, mogących najszybciej doprowadzić do choroby. Kasza, ryż, ziemniaki, zboża, wędliny, sery czy słodycze nie są posiłkami dla kota! W żaden sposób nie dostarczają mu potrzebnych substancji odżywczych i mogą jedynie zaszkodzić jego zdrowiu. [1]

Najważniejszy argument, przemawiający za tym, by nie karmić kota ludzkim jedzeniem, jest taki: może być szkodliwe, trujące, a nawet spowodować śmierć kota! Wśród zakazanych produktów na pierwszym miejscu stoją: alkohol, napoje z kofeiną (herbata też), czekolada, winogrona i rodzynki, cebula, czosnek i przetwory mleczne. Każde z nich może spowodować problemy żołądkowo-jelitowe, a także uszkodzenie nerek czy mózgu. [2]

Lista zakazanych produktów jest oczywiście znacznie dłuższa, powyższe to tylko kilka przykładów, na które jednak należy zwracać baczną uwagę.

Karma z marketu

Mokra karma, sucha karma, smakołyki i przekąski. Wszystko to jest szeroko rozreklamowane, tanie i popularnie dostępne na sklepowych półkach. Niestety, działają one jak fast food dla kota – zapychają go, ale nie są zbilansowanym posiłkiem i nie dostarczają mu potrzebnych do życia substancji. Ich skład jest wybitnie ubogi, praktycznie nie zawierają mięsa, za to bardzo wiele substancji wypełniających, takich jak wymienione już kasze, zboża czy ziemniaki. Posiadają także barwniki i substancje wzmacniające smak – albo raczej nadające smak – które działają uzależniająco. [3, 4, 5, 6]

Nic dziwnego, że “opchany” takim fast foodem kot źle się czuje i nie ma energii, czy przybiera na wadze. Jednocześnie często przy próbie zmiany karmy na dobrą i zdrową, po prostu odmawia jej jedzenia, gdyż nauczony jest smaku wzmacniaczy, a nie prawdziwego jedzenia.

Mokra karma vs sucha karma dla kota

Skupmy się teraz na zasadniczej części naszego tematu, czyli dlaczego mokra karma jest dla kota lepsza niż sucha. Z podkreśleniem na dobra mokra, a nie zmieszana z suchą czy kocimi fast foodami, gdyż już wiemy, że nie są one właściwym wyborem.

Mokra karma zawiera więcej wody

Tego argumentu nie trzeba tłumaczyć i on z pewnością jest nie do zbicia. Mokra karma, ze względu na swoją konsystencję, po prostu zawiera wodę. W jej składzie z reguły znajduje się około 70-80% wody, co jest wielkością zbliżoną do jej naturalnej zawartości w organizmach żywych, które kot jadłby w naturze. Warto przy tym pamiętać, że koty są mięsożercami pochodzącymi z ciepłych regionów. Ich ciała dostosowane są do pobierania dużej ilości wody z jedzenia. Dlatego należy zadbać o to, by miały taką możliwość, dostarczając im karmę pełną wody.

Z kolei karma sucha średnio zawiera ok. 7-12% wody. To służy jej długiemu przechowywaniu i łatwości podania, ale z pewnością nie zdrowiu kota. Nietrudno doprowadzić go do odwodnienia, kiedy nie może pobierać wody z pokarmu, gdyż niestety jest prawdopodobne, że ze stojącej obok miseczki, fontanny czy kranu po prostu wypije za mało. [7]

W efekcie mokra karma chroni przed chorobami dróg moczowych

Pijąc za mało wody łatwo można narazić się na problemy z drogami moczowymi. Kamienie czy piasek w nerkach, stany zapalne, trudności w oddawaniu moczu – to wszystko zmora tych, którzy piją za mało: zarówno ludzi, jak i kotów. Dlatego chcąc uniknąć zachorowania, lepiej podać kotu mokrą karmę, która w ostatecznym rezultacie zadba o jego drogi moczowe. [7]

Mokra karma zawiera więcej potrzebnych składników odżywczych

Co do zasady, dobra mokra karma to głównie mięso i podroby. Sucha karma to z kolei mięso, podroby i dużo wypełniaczy oraz tłuszczu – nawet w przypadku tych teoretycznie najlepszych.

Oczywiście, wybierając mokrą karmę, wciąż warto zwrócić baczną uwagę na jej skład analityczny (% zawartość białka, węglowodanów, tłuszczy itd) oraz skład surowcowy (jakie rodzaje mięsa znajdują się w puszce). Dzięki temu można uzyskać wiarygodne informacje, dotyczące tego, która puszka z mokrą karmą jest lepsza.

Chcielibyśmy przy tym nadmienić, iż koty, będąc mięsożercami, potrzebują przede wszystkim białka, a węglowodanów w znikomych ilościach. Porównując suchą karmę do mokrej pod względem zawartości białka, najczęściej łatwo można obliczyć, iż w suchej zawartość procentowa białka jest nawet 3x niższa, niż w karmie mokrej! A co mamy w zamian tego? Oczywiście węglowodany, pochodzące choćby ze zbożowego wypełnienia. [7]

Mokra karma nie ma zbędnych substancji

Dzięki temu, że mokra karma zawiera prawie wyłącznie mięso, nie musi ona posiadać dodatków smakowych, które występują w suchych karmach (tak, tych lepszych też, w końcu czymś trzeba zachęcić kota do chrupek). Nie musi zawierać substancji koloryzujących i zapachowych, a jej krótszy termin przydatności, w połączeniu z hermetycznym opakowaniem sprawiają, że nie wymaga takich konserwantów, jak sucha. W efekcie – jest po prostu mniej chemiczna i zdrowsza. [7]

Sucha karma wiązana jest z nadwagą u kotów

Przeprowadzone badania naukowe wykazały, że sucha karma przyczynia się do powstawania otyłości u kotów. Nie jest to trudne do zrozumienia: skoro posiada więcej wypełniaczy bogatych w węglowodany, a także dodatki smakowo-zapachowo-koloryzujące, czyli sztuczne, po prostu jest mniej zdrowa. Koty są po niej mniej ruchliwe, bo – podobnie jak po kocich fast foodach – bardziej napchane chemią.

W efekcie mogą szybciej przybierać na wadze. W badaniach wykazano, że sucha karma przyczyniła się do powstawania nadwagi w aż 79% przypadków! [8]

Na co zwrócić uwagę, wybierając mokrą karmę?

Przede wszystkim na jej skład analityczny i surowcowy. Warto go znać, aby wybrać tę najlepszą, czyli najzdrowszą dla kota. Można także rozejrzeć się za badaniami naukowymi, które sprawdzają jakość karmy pod względem jej składu – porównują informacje z opakowania z rzeczywistym składem, a także wytycznymi, narzuconymi przez krajowe lub międzynarodowe normy. Dzięki temu można uzyskać wiarygodne dane o prawdziwym składzie, a co za tym idzie, uniknąć kupienia mokrej karmy, która miałaby przekroczone limity poszczególnych komponentów. Może to być szczególnie istotne podczas podróży z kotem do odległego i egzotycznego kraju. [9, 10]

Warto także zadbać o to, aby puszki z mokrą karmą pozbawione były BPA (Bisfenol-A), który jest substancją szkodliwą. [7]

Mokra karma dla kota – podsumowanie

Uwzględniając wszystkie powyższe czynniki, łatwo można zauważyć, że mokra karma jest po prostu znacznie zdrowsza: pod względem wody, składu, pochodzenia i braku szkodliwych, wypełniających dodatków. Będąc wysoce odżywczą, przyczynia się także do tego, iż kotek zjada mniej, co w efekcie oznacza oszczędność.

My odczuliśmy to na własnym przykładzie. Niestety, byliśmy osobami, którym weterynarz doradził kiedyś, aby Kiciunia jadła suchą karmę. W efekcie wydawała się ciągle głodna, wręcz domagała się dodatkowych przekąsek (których nie dostawała), a jej wyniki badań krwi były dość słabe.

Po zmianie suchej na wysokiej jakości mokrą karmę, wyniki badań krwi poprawiły się w krótkim czasie (około miesiąca) i wciąż utrzymują się na dobrym poziomie, co dla nas jest niezwykle ważne. Każde osłabienie może mieć bowiem na nią zły wpływ ze względu na FeLV. Co więcej, teraz zjada tylko swoje porcje i nie domaga się przekąsek. Widać więc, że dla niej zmiana była bardzo pozytywna.

 

Bibliografia

[1] https://wyborcza.pl/1,87648,17192819,Twoj_kot_nie_kupowalby_w_sklepie.html?disableRedirects=true

[2] https://www.vets-now.com/2017/02/foods-poisonous-to-cats/

[3] https://www.bravebeaver.pl/koty-zamiast-karmy-z-supermarketu/

[4] https://koty24.pl/zywienie,ac417/sucha-karma-zly-pomysl,3981

[5] https://www.kittycatter.com/worst-cat-food-brands/

[6] http://www.whatisthebestcatfood.com/why-is-cheap-cat-food-bad-for-your-cat/

[7] https://blog.homesalive.ca/dry-vs-wet-cat-food-pros-and-cons

[8] Rowe E., Browne W., Casey R., Gruffydd-Jones T., Murray J., Risk factors identified for owner-reported feline obesity at around oneyear of age: Dry diet and indoor lifestyle, Preventive Veterinary Medicine Volume 121, Issues 3–4, 1 October 2015, Pages 273-281

[9] Costa S.S.L., Pereira A. C. L., Passos E. A., Alves J. P. H., Garcia C. A. B., Araujo R. G. O., Evaluation of the Chemical Composition of Dry Feeds for Dogs and Cats, J. Braz. Chem. Soc., Vol. 29, No. 12, 2616-2625, 2018

[10] Davies M., Alborough R., Jones L., Davis C., Williams C., Gardner D. S., Mineral analysis of complete dog and cat foods in the UK and compliance with European Guidelines, www.nature.com/scientificreports

 

Posted in Życie z kotem and tagged , , , , , , , , , .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *